Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantasy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 kwietnia 2012

Front Burzowy - Jim Butcher

Jim Butcher, Front Burzowy
Seria: Akta Harry'ego Dresdena
Tłum. A. Cichowicz
Amber 2004, 230 s.

Zauważyłam, że MAG zaczęło wydawać serię Akta Harry'ego Dresdena. Książki czytałam chyba dwa lata temu w nakładzie wydawnictwa Amber. Nawet powstała krótka notka na blogu wampirzym, ale nie skupiałam się na nim na akcji, a cechach wampirów ukazanych wg różnych autorów. Może Was to zainteresuje, a sama muszę się ponownie wczytać w serię, bo przeczytałam chyba zaledwie dwa czy trzy tomy :) Będzie okazja. I skopiowany wpis z poprzedniego - zawieszonego - bloga:
O książkach tych po raz pierwszy napisała Disorderly w komentarzach - dziękuję za zwrócenie uwagi na twórczość Jima Butchera. Przeczytałam dopiero dwa tomy i na razie o wampirach za dużo nie było, ale zawsze coś :) Właściwie pojawiły się w pierwszym tomie cyklu "Front burzowy". Jest kilka nowości, ale o większości już gdzieś czytałam.
Wygląd - tak, tu jest ciekawie :) Bianka - jedyna wampirzyca, którą miałam na razie przyjemność poznać w świecie Harry'ego Blackstone'a Copperfielda Dresdena - z pozoru piękna, w rzeczywistości:

wtorek, 10 kwietnia 2012

Wilczy amulet - S.A. Swann

S.A. Swann (S. Swiniarski), Wilczy amulet
Tyt. oryg.: Wolf's cross
Cykl: Wilczy miot, t. 2
Tłum.: Marek Pawelec
Prószyński i S-ka
Warszawa 2011, 382 s.

"Wilczy amulet" to kontynuacja "Wilczego miotu" S.A. Swann (Stevena Swiniarskiego), przy czym akcja toczy się 100 lat później, więc i bez znajomości części pierwszej spokojnie można po tę książkę sięgnąć.
Tym razem wydarzenia opisane są w jednym czasie, a o wcześniejszych, mających wpływ na zachowanie postaci dowiadujemy się z ich opowiadań lub krótkich wspomnień. Grupa rycerzy zakonnych zwanych Wolfjager i różniąca się od zwykłych Krzyżaków głową wilka w herbie ściga bestię. Trafia na jej trop, a wraz z nim na zmasakrowaną wioskę, z całą ludnością zebraną i spaloną w kościele. Dochodzi do bezpośredniego starcia, wielu rycerzy ginie, a "demon" zostaje raniony srebrem przez brata Josefa. Pozostali przy życiu zakonnicy szukają schronienia w dworze polskiego wojewody. Z powodu niedawnego pokoju, ale i wojny udziela im go, ale żąda wyjaśnień, których ci związani przysięgą nie mogą udzielić. W opiece nad rannymi pomaga Maria, kobieta mieszkająca w okolicy, służąca na zamku, która jako jedna z nielicznych mówi po niemiecku. Powierzony jej opiece Josef wzbudza w niej uczucia, jakże odmienne od natrętnego stajennego. 

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Wilczy miot - S.A. Swann

S.A. Swann (Steven  Swiniarski), Wilczy miot,
Tyt. oryg.: Wolfbreed
cykl: Wilczy miot, t.1
Tłum.: Marek Pawelec
Prószyński i S-ka,
Warszawa 2011, 385 s.

Przyznam, że ostatnio rzadko czytam książki, których akcja toczy się na terenie Polski lub pobliskich. Wszystko przez przeważającą literaturę anglojęzyczną. Tym milej będę wspominała tę pozycję. Swann, a właściwie Swiniarski wplótł w dzieje zakonu krzyżackiego i początków chrystianizacji Prus wątek fantasy. Dokładnie - wilkołaki, choć dość nietypowe. Nie rządzi nimi księżyc i jego cykle. Z tradycyjnych przekazów pozostawił możliwości srebra, tylko ono może je zranić i zabić, plus oczywiście obcięcie głowy, utopienie czy spalenie. Zwykłe rany bardzo szybko leczą, nawet kończyny mogą im odrosnąć, czy... błona dziewicza się zregenerować.
Akcja jest opisana w dwóch czasach. Przeszłość (lata 1221-1231) mająca wpływ na wydarzenia roku 1239. Przed laty rycerz zakonu zabił wilkołaka i zabrał jej dzieci/miot. Poddał je badaniom, tresurze, torturom i zaczął wykorzystywać do podbojów pogańskich grodów. Po latach jedno z dzieci - Lilia się buntuje i ucieka. Nie chce dłużej wykonywać rozkazów. W dzieciństwie by chronić swą poczytalność rozdzieliła swoje 'ja' na dwie części, niewinną - ludzką i twardą, bezlitosną - wilczą. Pomagały sobie wzajemnie, dzięki temu przetrwała. Przypadkiem trafia w jedno z miejsc, w których dokonała rzezi i wspomnienia wracają, jej dotychczas słabsza osobowość bierze górę i ucieka.

środa, 22 lutego 2012

Siła trucizny - Maria V. Snyder

Maria V. Snyder, Siła trucizny
Tyt. oryg.: Poison Study
tłum. Małgorzata Hesko-Kołodzińska
Mira 22.02.2012, 380 s.
trylogia "Twierdza Magów"

Yelena zabiła w samoobronie, jednak zgodnie z surowym prawem Iksji musi zginąć. Cudem (czy na pewno był to przypadek?) unika stryczka, a właściwie wyrok zostaje jakby odroczony, bo zostaje testerką żywności komendanta Ambrose'a. Osoby, która obaliła dawnego króla, wygnała magów, zakazała stosowania magii i kryje swoją tajemnicę - dla mnie dziwną i niekoniecznie potrzebną, ale może w kolejnych tomach nabierze znaczenia. Do nowej roli szkoli ją Valek szef ochrony, lojalny, niezwykle sprawny fizycznie, sprytny, przebiegły, przystojny i co ważne odporny na magię skrytobójca. Magię, którą posiada Yelena, choć długo nie zdaje sobie z tego sprawy. Czy nauczy się nią posługiwać, czy może moc ją wyda?

środa, 30 listopada 2011

Odrodzenie - Martyna Goszczycka

Martyna Goszczycka, Odrodzenie
RW2010, e-book 353 s.*
Saga Wizji Paradoksu

"Odrodzenie" to historia młodego demona Haru Saruku i Plage (Przywódczyni Syndykatu). Poznajemy ich w dramatycznym momencie, gdy chłopiec zostaje oddany przez swą matkę, bo "nie pasuje" do rodziny. Posiada aurę czarną, silną i brutalną. To budzi lęk wśród bliskich o łagodnych, jasnych aurach. Jego moc jest zaś doceniana w Syndykacie, tak czarną posiadają najsilniejsi i najlepsi z zabójców. Mocniejsza jest jedynie aura czerwona należąca do Plage. To ona odbiera chłopca i zaprowadza do nowego domu, a właściwie szkoły przetrwania. Syndykat przypomina sektę szkolącą nowych członków w sposób brutalny. Pierwsze lekcje, to dni bez jedzenia, rywalizacja, stopniowa eliminacja słabszych. Odrobinę kojarzy się to z szkoleniem wiedźmina ;) 

poniedziałek, 31 października 2011

Melancholia sukuba - Richelle Mead

tłum. Agnieszka Kabala,
Wydaw. Amber 2010,
336 s.

Sukub to chyba najlepsze zajęcie, jakie można sobie wymarzyć w piekle. Ma się wtedy wszystko: seksapil, umiejętność zmiany postaci, fantastyczne ciuchy oraz to, że każdy facet umarłby za jedno spojrzenie lub dotyk (i faktycznie często tak to się kończy). Jednak życie Georginy Kincaid, sukuba z Seattle, nie jest tak ekscytujące, jak mogłoby się wydawać. Georgina nie jest przekonana, że uwodzenie śmiertelników i wysysanie z nich energii życiowej to najlepsze zajęcie dla dziewczyny takiej jak ona. Zdecydowanie bardziej wolałaby poszukać swojej bratniej duszy. Tylko co zrobić, żeby tej bratniej duszy od razu nie uśmiercić, kiedy w Georginie weźmie górę natura sukuba? Romantyczne marzenia o prawdziwej miłości będą musiały jednak zaczekać: w demonicznym podziemiu Seattle ktoś zaczyna zabijać nieśmiertelnych...
Sukub by przeżyć musi czerpać energię od ludzi. Większą dawkę zapewnia osoba moralna, mniejszą rozpustnik, nie mający wyrzutów sumienia. Może dlatego Georginie zaczynają ciążyć obowiązki? Marzy o normalnym życiu, miłości.
Sukubem zostaje człowiek, po zawarciu paktu z diablikiem. W wypadku Kincaid przyczyną, która ją do tego pchnęła było poczucie winy, zdradziła męża z jego "przyjacielem". Oddała swoją duszę w zamian za wymazanie wspomnień o niej. Chciała ocalić mu życie, odpędzić samobójcze myśli, ukoić ból.
Co zyskuje, poza banałem w postaci nieśmiertelności? Umiejętność zmiany postaci (płci, rasy, gatunku), magiczny makijaż, zmianę garderoby. Charyzmę.
Minusem jest brak możliwości nawiązania normalnego związku z śmiertelnikiem, każde zbliżenie, pocałunek kradnie mu życiową energię, może doprowadzić do śmierci. Pozostają nieśmiertelni. Niestety wśród sił ciemności trudno spotkać kandydata do stałego związku, a siły dobra raczej nie łączą się z sukubami.
Podobnie jak w świecie wampirów istnieje hierarchia, ale nie ma sensu się w nią wgłębiać. Im wyższy szczebel, tym więcej umiejętności/mocy, np. teleportacja, zdolności telepatyczne, ukrywanie własnej aury.
Interesujący jest motyw dzieci aniołów i śmiertelnych kobiet, czyli nefilimów. Przypominają trochę herosów z mitologii. Od dzieciństwa tępieni przez ojców, mają jednak mniej sympatyczne usposobienie i właściwie trudno się im dziwić.
Osobiście zainteresowało mnie podejście do nieśmiertelności, szczególnie do jej wad. I przedstawienie sposobów radzenia sobie z nią poprzez cieszenie się małymi rzeczami, ich przeciąganie, co dobrze opisane jest w sposobie czytania książek przez Georginę - sukuba i pracownika księgarni w jednej osobie. Dziennie po pięć stron. Dlaczego tak mało?
Bo... bo ta powieść jest tak cholernie dobra, i mam tylko jedną szansę, żeby przeczytać ją po raz pierwszy, więc chcę, żeby to trwało. To uczucie. Inaczej skończyłabym w jeden dzień, a to by było jak... jak zjedzenie całego pojemnika
lodów. Za dużo przyjemności naraz i kończy się za szybko. W ten sposób mogę to przeciągnąć. Sprawić, żeby książka trwała dłużej. Smakować ją. Nie mam  innego wyjścia, skoro wychodzą tak rzadko.
Analogicznie jest z nauką tańca. Należy z jednego stylu wyciągnąć maksymalnie dużo i dopiero przejść do nauki kolejnego.
Podobnie jak w książkach o wampirach - przynajmniej tych współczesnych - znajdziemy wątek miłosny, a właściwie całkiem sporo wątków. Niech jednak chociaż to pozostanie tajemnicą.
W tym miejscu warto nadmienić, że Richelle Mead jest również autorką cyklu Akademia wampirów. Książkę czyta się sympatycznie, w sam raz na drogę lub w celu odprężenia. Oczywiście, jeżeli jest się tak zakręconym jak ja, wszędzie dopatrzycie się drugiego dna, psychologicznych rozważań itp.

środa, 27 lipca 2011

Goddess of Spring (Bogini wiosny) - P.C. Cast

P.C. Cast, Goddess of Spring
Cykl: Wezwanie bogini [Goddess Summoning], t. 2
Piatkus 2010

Cast wykorzystała pomysł z części pierwszej, ("Bogini oceanu") umieszczając duszę człowieka w nieśmiertelnej istocie, a mimo wszystko są to zupełnie odmienne książki. Linda jest właścicielką piekarni w Tulsie, gdy znajduje się na skraju bankructwa, próbuje ratować interes rozszerzając menu o nowe potrawy. Szukając inspiracji trafia na interesujący przepis, którego częścią jest inwokacja do Demeter. Prosi boginię o pomoc w odświeżeniu piekarni, by zawitało w niej nowe życie i klienci.
Jednocześnie Demeter ma własny problem. Dusze na Polach Elizejskich w Podziemiu tęsknią za widokiem bogini. Wyjściem byłoby posłanie Persefony, ale córka wydaje się jeszcze niedojrzała, interesuje się tańcami, beztrosko spędza dnie. By to zmienić matka postanawia ją wysłać na Ziemię, gdzie nikt nie wie będzie wiedział kim jest i kto jest jej matką. Wezwanie 43-letniej, doświadczonej Lindy doskonale się nadaje i pomaga rozwiązać dwa problemy za jednym razem. Dusza Persefony zostaje przeniesiona do ciała Lindy, a jej umieszczona zostaje w ciele bogini. W zamian za przywrócenie do życia piekarni, Demeter prosi mieszkankę współczesnych Stanów Zjednoczonych o udanie się na 6 miesięcy do Podziemi, do królestwa Hadesa i pokazanie jej mieszkańcom, że bogini o nich nie zapomniała. Początkowo zadanie przeraża bohaterkę, ma się udać do piekła? A co z mitem o Persefonie?
Okazuje się, że wszystko wygląda zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażała, posiada moce Persefony, w podróży towarzyszy jej Eurydyka (ta od Orfeusza, choć tu wersja mitu jest przedstawiona całkiem inaczej, podobnie jak ta o Hadesie). Nadal ma niezwykłe podejście do zwierząt potrafiąc je do siebie przekonać w sekundę. Hades jest inny niż oczekiwała, pod warstwą chłodu, mrocznego seksapilu i siły, kryje się uczuciowy, dobry i dumny mężczyzna posiadający kompleksy, m.in. wyśmiewane przez innych bogów Olimpu przywiązanie do ludzi. Persefona, która do niego przybywa też jest inna niż oczekiwał, w niczym nie przypomina pozostałych, jest dojrzała i czuła. Ich wzajemne relacje i rodzące się uczucie są bardzo dobrze opisane, trzymają w napięciu, następują przełomy, kryzysy, nieporozumienia, nadzieja i niepewność. Czy Hades zakochał się w jej ciele, czy w jej duszy, czy wybaczy jej nieszczerość? Czy Linda jest taka jak się wydaje, czy go opuści tęskniąc za słońcem, w końcu jest boginią wiosny. Drugoplanowe postaci Eurydyka i sługa Hadesa są równie dobrze przedstawione i dzięki nim powieść nabiera kolorytu.
Ostatnie dni w Podziemiu są pełne uczucia i dramatyzmu. Linda musi wrócić do siebie, odkrywa, że Persefona zmieniła jej piekarnię, nikt nie zauważył, że przez pół roku nie była "sobą". Czy sukces zawodowy może zastąpić utracone uczucie? Nie chcę tu za wiele zdradzać i tak chyba zbyt wiele napisałam. Nawet znając fabułę książkę czyta się genialnie, bo chodzi o zmienne emocje, nastroje, drobiazgi, które potrafią wszystko zmienić. Z czterech części serii, które do tej pory przeczytałam ta podoba mi się najbardziej. Porównywalne odczucia mam po "Bogini róż", może mam słabość do silnych, mrocznych mężczyzn, ukrywających tajemnicę, odrobinę niepewnych siebie, choć wspaniałych? W "Goddess of the Rose" Cast wykorzystała motyw pięknej i bestii. Całkiem dobrze go przekształcając.
P.S. Wyniki candy wieczorem po kursie tańca.

środa, 20 lipca 2011

Bogini oceanu - P.C. Cast

P.C. i Kristin Cast, Bogini oceanu
Cykl: Wezwanie bogini, t. 1
Książnica 2011, 408 s.

Autorka jest znana głównie z cyklu Dom Nocy (pisałam o t. 1 - Naznaczona). W serii Wezwanie bogini łączy dobrze nam znany świat ludzi z mitologią. Pierwsza część opowiada o Christine Canady (CC) sierżant Sił Powietrznych, która w swoje 25 urodziny po butelce szampana pragnąc magii w swym życiu odprawia rytuał do Gai, Wielkiej Matki, akurat przypada pełnia księżyca. Coś się zmienia w jej życiu, mężczyźni inaczej na nią patrzą dostrzegając w niej kobietę, a nie młodszą siostrę, cudem unika wypadku, dostaje amulet z bursztynu. Jednak zgodnie ze swym przeznaczeniem wsiada do wojskowego samolotu, który się rozbija. Wodowanie nie przebiega najlepiej, w efekcie CC zaczyna tonąć. 
Ratuje ją syrena, która dzięki zaklęciu zamienia się z nią ciałem. Undine jest córką boga mórz i bogini Ziemi Gai, po urodzeniu ze względu na swe ciało trafiła do morza, ale tęskni za lądem, dlatego chętnie zamienia się miejscem ze swą duchową siostrą. Okazuje się, że dodatkową motywacją było obsesyjne uczucie jej przyrodniego brata trytona, który nie przyjmuje odmowy. Życie CC całkowicie się zmienia, nie tylko jej ciało, ale i czasy ulegają zmianie. Okazuje się, że przeniosła się do średniowiecza. Po ucieczce od nachalnego trytona, prosi Gaję o pomoc. By trzymać ją z dala od wody ta rzuca na nią czar. Ponownie daje jej kobiece ciało, ale co trzy dni musi wrócić do oceanu, będzie też odczuwać ciągłą tęsknotę za wodą. Musi znaleźć prawdziwą miłość, a wtedy Lir/Posejdon/Neptun zgodzi się by zamieszkała w królestwie matki na stałe.
Sprawy się komplikują, bo przed wyjściem na ląd poznaje przystojnego trytona Dylana, towarzysza  zabaw Undine, który poznaje prawdę, a mimo to zakochuje się w Christine. Ona czuje do niego niezwykłe przyciąganie. W wodzie nie jest jednak bezpieczna. Eskortowana na brzeg udaje księżniczkę z amnezją, jedyną ocalałą ze statku. Znajduje ją rycerz i zabiera do klasztoru. Czy to on zdobędzie jej serce, czy wygra je tajemniczy tryton?
Książka jest swoistą bajką dla dorosłych, odrobinę przypominającą Ariel, łączącą historyczny romans z fantasy. Porusza wątek tęsknoty za światem, do którego nie należymy z urodzenia, ale który jest wymarzonym domem naszej duszy. Dość niezwykle jest opisany międzygatunkowy seks, bo jak sobie wyobrażacie współżycie z trytonem posiadającym ogon, a nie nogi? Jednocześnie to wspaniała opowieść o wielkiej miłości, która nie zważa na różnice klasowe, gatunek, czas, nawet śmierć, bajka o bratniej duszy. Nie bez znaczenia jest wybór klasztoru jako miejsca, w którym CC poszukuje miłości, pokazane jest zniekształcenie roli piękna, nauczania o radości, które zdarzały się w średniowieczu. Interesujące jest zderzenie postrzegania roli kobiety w przeszłości i obecnie.
Przyjemna lektura wakacyjna. Szkoda tylko, że nie wiemy co w tym czasie dzieje się z Undine i jak radzi sobie z życiem w XXI wieku w Ameryce, czy ląd był tym czego rzeczywiście pragnęła?
*****
T. 2 - Goddess of Spring [Bogini Wiosny] (wpis)
T. 7 - Goddess of Legend (wpis)

piątek, 3 czerwca 2011

Z ciemnością jej do twarzy - Kelly Keaton

Kelly Keaton, Z ciemnością jej do twarzy,
przeł. Anna Gralak,
Znak Emotikon, Kraków 2011,
261 s.

Wczoraj książka do mnie dotarła i tego samego dnia ją skończyłam czytać. Wciągnął mnie świat wykreowany przez Kelly Keaton. Szczególnie Nowy Orlean, który po huraganie został wykupiony od Stanów Zjednoczonych przez 9 rodzin zwanych Novem. Miejsce schronienia dla odmieńców, osób z darem. Miasto, w którym nie trzeba się ukrywać, a wampiry, wiedźmy i postaci mitologiczne żyją obok siebie. Jednocześnie istniejący jakby obok normalnego życia, osoby z zewnątrz, traktują opowieści o jego inności jak mit, przesąd.

Akcja zaczyna się w szpitalu psychiatrycznym, gdy wraz z główną bohaterką Ari próbujemy się dowiedzieć czegoś o jej biologicznej matce.  Znajduje tam list zaadresowany do siebie, a normalność odchodzi w zapomnienie. Od tego momentu wydarzenia nabierają tempa. Kim jest dziewczyna, jaką kryje tajemnicę, czy ciąży nad nią klątwa, czy uda jej się uniknąć losu kobiet ze swojej rodziny?

Szukając odpowiedzi na te pytania spotyka intrygujące i charakterystyczne osoby. Odkrywa nowy, nieznany świat. Oczywiście się zakochuje praktycznie od pierwszego wejrzenia w osobie równie wyjątkowej jak ona.  Razem starają się rozwikłać zagadkę. Niestety moja znajomość mitologii odrobinę popsuła mi niespodziankę, już paranoja matki Ari, potem jej nietypowe włosy i oczy naprowadziły mnie na trop, a odpowiedź poznałam, gdy wkroczyła mitologia grecka. Mimo wszystko książkę bardzo przyjemnie i szybko się czytało. Niektóre rozwiązania zaskakują, wykreowany świat jest odmienny od tych znanych z innych powieści. Najgorsze, że jeszcze nie ma drugiego tomu, a bardzo chętnie poznałabym dalsze losy Ari, Sebastiana, Violet i pozostałych osób.

I tu jako osoba zainteresowana wampirami (również ich starszym, tradycyjnym wersjom, a nie tylko obecnym romantycznym kochankom próbującym uciec przeznaczeniu) muszę wspomnieć o ciekawej koncepcji ich pochodzenia. Nie są odrębnym gatunkiem, a na wczesnym etapie ewolucji oddalili się od człowieka i zaczęli rozwijać inaczej. Są jakby 3 podtypy: zrodzeni z krwi (wampiry czystej krwi, gdy oboje rodziców nimi było), zrodzeni z dnia (połączenie wampira i człowieka) i zrodzeni z mgły (wampir plus inna osoba z nadnaturalnymi możliwościami). Po więcej szczegółów zapraszam do książki.

P.S. Czy Was też hipnotyzuje ta okładka? Mi się wyjątkowo podoba, szczególnie kolorystyka.

czwartek, 2 czerwca 2011

Naznaczona - Cast

"Naznaczona", to pierwszy tom cyklu Dom Nocy. W wersji angielskiej ukazały się już: "Marked", "Betrayed", "Chosen", "Untamed" i "Hunted". Docelowo seria ma liczyć dziewięć części. Przeczytanie tej książki nie zajęło mi wiele czasu, gdyż jest napisana stosunkowo prostym językiem. Zdecydowanie należy do nurtu powieści dla młodzieży. Po pierwsze opisuje losy nastolatki, jej problemy rodzinne i pierwsze miłości, po drugie jest hmmm... jakby to określić by nikogo nie urazić... łatwa?
Teoretycznie jest pomysł, innowacyjne przedstawienie świata wampirów - osoby naznaczone przez Trackera idą do specjalnej szkoły i uczą się jak zostać jednym z nich przechodząc kolejne stopnie wtajemniczenia. Przygotowują się do Przemiany, towarzyszy temu ciągła obawa czy aby ją przetrwają? Dodatkowym stresem jest widok kolegów z klasy, którym się to nie udało.
Odrobinę przypomina mi książki o Harrym Potterze. Zoey Redbird jest wyjątkowa - jej znak się wypełnia już na początku szkoły, przez co jest inna, większość uczniów się jej przygląda, pokazuje (podobnie jak znak Harry'ego). W jej rodzinnym domu nie układa się najlepiej, głównie za sprawą "ojciacha". Na szczęście może się zwrócić o pomoc do babci - Indianki. W szkole trafia na arogancką grupę Cór Nocy dowodzoną przez Afrodytę (skojarzenie z Malfoyem), ale i na przyjaciół. Szkoła mieści się w specjalnym budynku z internatem, salą jadalną, jest wyjątkowy.
Dzieją się dziwne rzeczy, ale tylko ona je zauważa (może Afrodyta ma wizję, która ich dotyczy?). Podejmuje się przywództwa, ponieważ ma niezbędną do tego moc, przejawia umiejętności, których jeszcze nie powinna posiadać itp., itd. Jest lojalna wobec przyjaciół, przejmuje władzę nie dla siebie, a jedynie by coś zmienić na lepsze, chronić słabszych.
Jeżeli chodzi o cechy wampirów "oczywiście" - czosnek to mit ;) Krew piją, ale dopiero po przemianie, choć może ich kusić wcześniej i jej próbują, nie jest natomiast niezbędna do życia - jeszcze. W czasie nauki powinni się ograniczyć do krwi innych uczniów, ludzkiej powinni unikać. Prowadzą nocny tryb życia, ale słońce ich nie zabija. Całkowitą nowością jest natomiast bogini Nyx, cztery żywioły i duchy - przynajmniej dla mnie.
Muszę przyznać, że przyjemnie spędziłam czas, zakończyła się nawet tajemniczo i może przeczytam drugi tom. Wypełniła mi czas, który musiałam przeczekać i nie miałam dużego wyboru w jego zagospodarowaniu. Praktycznie wszystko zależy od czytelnika, w liceum lub pod koniec podstawówki byłabym pewnie pod większym wrażeniem :) Chociaż spotkałam się z pytaniem czy nie jest za odważna dla młodzieży. Zadano mi je w momencie, w którym czytałam o scenie "miłosnej" na korytarzu, więc może odrobinę? Chociaż kto wie co dzisiejsze nastolatki wiedza o tych sprawach?
*****
W księgarniach dostępny jest już drugi tom serii w języku polskim "Zdradzona". I kolejne ;)

Akademia wampirów - Richelle Mead

Richelle Mead, Akademia wampirów,
tłum. Monika Gajdzińska,
Nasza Księgarnia 2010,
336 s.
Tytułowa Akademia Wampirów im. św. Władimira w Montanie, to miejsce, w którym się uczą moroje i dampiry. Są to jednak wampiry odmienne od tych, które znamy. Istnieją trzy rodzaje.
Moroje: ich ślina zawiera substancje uruchamiające wydzielanie endorfin u żywiciela. Żywią się krwią (jest niezbędna), ale mogą jeść też zwykłe pokarmy. Władają magią żywiołów, ale używają jej jedynie w pokojowych celach. Posiadają wyostrzone zmysły, smukłe, wysokie sylwetki. Mogą oglądać słońce, ale w niewielkich ilościach. Normalnie chodzą do kościoła i są śmiertelne, chorują. Wybierają władcę (króla/królową) z 12 rodów.
Dampiry, to dzieci mieszanych par: wampir - człowiek, wampir - dampir. Nie mogą mieć potomstwa między sobą, dlatego m.in. chronią moroje, by móc przetrwać. Są od nich szybsze i silniejsze. Nie żywią się krwią, są odporne na światło słoneczne. W akademii szkolą się na strażników morojów. Są odporne na uroki.
Strzygi - nie przebywają w szkole, są wyrzutkami. Najbardziej przypominają "tradycyjne" wampiry, są bardzo silne i szybkie, żywią się krwią, szczególnie upodobały sobie krew morojów i dampirów. Strzygą można jedynie się stać, zmieniają się w nie wampiry i dampiry, które wyssały z ofiary całą krew powodując jej śmierć lub poprzez wypicie krwi strzygi. Podczas przemiany zyskują nieśmiertelność, ale za cenę magii. Zabić je można na trzy sposoby: srebrnym kołkiem przepełnionym magią 4 żywiołów wbitym w serce, poprzez ścięcie głowy lub spalenie, boją się światła
W stworzonym przez Mead świecie żyją również inne magiczne stworzenia, np. inteligentne para-psy. W akademii przebywa również, grupa żywicieli - ludzi, którzy dobrowolnie oddają krew morojom. Istnieją zasady, że wampir nie powinien pić z innego, szczególnie w trakcie stosunku, podobnie z dampira.
Książkę czyta się przyjemnie i szybko, podobnie jak "Melancholię sukuba", czy "Naznaczoną". Można ją zaliczyć do paranormal romance, powieści obyczajowej dla młodzieży połączonej z lekką sensacją. Opisuje losy dwóch przyjaciółek: Wasylisy (Lissy) Drogomir, morojki, ostatniej przedstawicielki rodu królewskiego, i Rosemarie (Rose) Hathaway, nowicjuszki, dampirki, która szkoli się na strażnika. Poznajemy je, gdy ukrywają się w ludzkiej szkole, zostają odnalezione przez grupę strażników i wracają do akademii. Okazuje się, że łączy je specyficzna, telepatyczna więź. Rose odbiera uczucia Lissy, może w nią wniknąć i widzieć jej oczami. Oczywiście jest to coś niespotykanego, o takiej więzi opowiadają jedynie legendy. Dlaczego dziewczyny uciekły? Jak wyjątkowa jest ta więź i dlaczego/jak powstała? Jakim żywiołem włada Lissa i co ją łączy ze świętym Władimirem, patronem szkoły? Czy uda jej się ukryć swoje uzdrowicielskie zdolności? Kto kryje się za nieprzyjemnościami, które ją spotykają? Czy uda im się wyjść cało z niebezpieczeństwa? Czy wyda się, że Rose karmiła Lissy własną krwią, czy zniszczy to jej reputację? Komu można ufać? Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem? Do tego masa intryg, młodzieńczych uczuć i zauroczeń, typowe problemy uczących się nastolatek: wredna dyrektorka, zazdrosna koleżanka, walka o wpływy w szkole.
Całość poznajemy z perspektywy Rose, odważnej, pełnej poświęcenia nowicjuszki, która stara się nadrobić zaległości w treningu i zostać strażniczką rozważnej Lissy. Pomaga jej w tym strażnik i mentor, ale czy tylko? - Dimitri Bielikow. Wydaje mi się, że w większości książek, które ostatnio się ukazały bohaterowie są sierotami lub mają złe relacje z rodzicami [Harry Potter, Zoey Redbird, Isabella Swan, Ellena z Pamiętników itd.]. Podobnie jest w tej, Lissa straciła rodziców i brata w wypadku samochodowym, cudem ocalała z Rose, dampirka ma złe, a właściwe znikome stosunki z matką, która przekłada obowiązek ochrony moroja nad opiekę nad nią i od razu oddała ją do akademii. Właściwie nie miała zbyt dużego wyboru, mogła zrezygnować z funkcji strażniczki i opiekować się córką w jednej z komun dla dampirek, które jednak nie cieszą się dobrą opinią, gdyż część z nich uzależniła się od oddawania krwi i co gorsze, pozwalają na to w trakcie stosunku. Ojca nie zna, wie jedynie, że był morojem tureckiego pochodzenia.
Plusem książki są charakterystyczne postaci drugoplanowe. Niepozorna Nathalie, wredna Mia, przyjacielski flirciarz, pragnący przygód Mason, tajemniczy Christopher z zniesławionej rodziny, obiekt westchnień wielu dampirek Jessy, chory Wiktor Daszkow, nauczyciele, matka Rose, oczywiście Dimitri.

wtorek, 31 maja 2011

Angelologia. Powieść - Danielle Trussoni

Danielle Trussoni, "Angelologia. Powieść"
przeł. Katarzyna Bartuzi
Świat Książki 2010,
508 s.

Przyznam, że najpierw zainteresowała mnie okładka - wzrokowiec, choć zmylił mnie tytuł. Myślałam, że jest to książka częściowo naukowa i dopiero po pewnym czasie zauważyłam podtytuł "Powieść". Ostatnio motyw aniołów jest bardzo popularny, ale udało mi się go unikać. Z nefilimami (dziećmi upadłych aniołów i ludzkich kobiet) zetknęłam się pierwszy raz przypadkowo czytając serię Richelle Mead o sukubie Georginie Kincaid (tom pierwszy to "Melancholia sukuba") i nabrałam ochoty na więcej :)
Akcja książki zaczyna się w Klasztorze Świętej Róży, w którym towarzyszymy codziennemu życiu młodej mniszki Ewangeliny. Pewną monotonię zakłóca list od badacza Verlaine'a, który prosi o dostęp do archiwum, a dokładnie do listów Abigail Rockefeller do przeoryszy Innocenty z lat 40. Niby niewinna prośba, a rozpoczyna lawinę zdarzeń. Kim jest pracodawca naukowca? Jakie tajemnice mogła skrywać przełożona klasztoru? Co kryje przeszłość Ewangeliny? Czy ma z tym związek jedna ze starszych sióstr zakonnych? Kim była jej mama, babka, dziadek? Dlaczego ten list tak ją zaintrygował, że złamała klasztorne zasady i zaczęła szukać odpowiedzi? Na jaką chorobę może umrzeć nefilim? Co ma z tym wspólnego lira?
Wg wydawcy, książka "łączy historię, teologię, psychologię i sensację. Prowadzi nas z dzisiejszego Nowego Jorku, przez Paryż czasów II wojny, aż po straszną jaskinię ,,Diabelskie Gardło" w bułgarskich Rodopach, gdzie czas zatrzymał się przed wiekami...". Osobiście nie przepadam za książkami, w których jest dużo wątków retrospektywnych, a tu wyjątkowo mi to nie przeszkadzało. Właściwie można by było z nich zrobić odrębną książkę, ale doskonale uzupełniały i wyjaśniały bieżące wydarzenia.
Przedstawiony obraz nefilimów i aniołów, ich historie poznawane dzięki wykładom z przeszłości, spotkań w teraźniejszości i poznawanych faktów jest interesujący, a zarazem odmienny od tego, do którego jestem przyzwyczajona.
Fascynujące było poszukiwanie odpowiedzi, układanie całości z pojedynczych elementów, dochodzenie do prawdy z zaskakującym zakończeniem, które nie tylko daje do myślenia, ale otwiera autorce furtkę do ewentualnej kontynuacji.

poniedziałek, 30 maja 2011

Wschodzący księżyc - Keri Arthur

Keri Arthur, Wschodzący księżyc
tłum. Kinga Składanowska
Wydawnictwo Erica 2011
400 s.

To pierwsza z dziewięciu książek poświęconych Riley Jenson - córce wilkołaka i wampira. To bardzo rzadkie, naturalnie występujące połączenie. Ze względu na swą inność, po ukończeniu 18 lat została wyrzucona, wraz ze swym bratem bliźniakiem Rhoanem ze stada. Zamieszkali w Melbourne i znaleźli pracę w Departamencie Innych Ras.
Niestety podczas wykonywania misji Strażnika Rhoan zaginął. Łącząca ich więź utwierdza Riley w tym, że coś jest nie tak i choć do tej pory starała się uniknąć pracy Strażnika, to angażuje się w śledztwo. Jednocześnie pod jej drzwiami pojawia się nagi, przystojny, liczący bagatela 1200 lat wampir Quinn, który utracił chwilowo pamięć i szuka pomocy jej brata. Przypadek? Zbieg okoliczności?

poniedziałek, 2 maja 2011

Dream - Keri Arthur

Keri Arthur, Dream
w: The Mammoth Book of Vampire Romance
ed. by Trisha Telep


Mam dziwny zwyczaj czytania stron autorów, których książki  mi się podobają, dzięki temu często trafiam na inne serie lub krótkie opowiadania zamieszczone w antologiach. Tym sposobem z oficjalnej strony Keri Arthur (link) dowiedziałam się, o  opowiadaniu  "Dream" ze świata Riley Jenson, które zamieściła w zbiorze "Vampire Romance". Jest ono o tyle nietypowe, że w przeciwieństwie do serii poznajemy wydarzenia z punktu widzenia Quinna :) Akcja toczy się między wydarzeniami opisanymi w części trzeciej "Tempting Evil" a czwartej "Dangerous Games" cyklu. Tak przynajmniej przypuszczam, bo jest mowa o tym, że spotkali już te konkretne kameleony, a jednocześnie Quinn nie wykorzystał swoich mocy na Riley.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...