Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura młodzieżowa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 grudnia 2011

Powołanie - P.C. Cast

P.C. Cast, Powołanie
tyt. oryginału: Brighid's Quest
tłum. Jan Piekarczyk
Mira 2011, 556 s.


"Od swojego powołania nie można tak łatwo uciec…", można je jednak zaakceptować dopiero, gdy do tego dojrzejemy :) 

"Powołanie" to druga część cyklu, który opowiada o losach mieszkańców Partholonu. Można ją spokojnie przeczytać bez znajomości "Przepowiedni", bo ważniejsze wątki i zagadnienia są przypomniane, jednak lepiej zrozumiemy postępowanie postaci znając ich historię. Gdy Elphame zdejmuje klątwę z potomków skrzydlatych demonów i ludzkich kobiet (cz. 1), jej brat Cuchulainn podejmuje się sprowadzenia ich do zamku. W ślad za nim na prośbę przywódczyni wyrusza Brighid (centaur) - do tej pory Łowczyni rodu MacCallana. Jako córka szamanki powinna po niej objąć funkcję, jednak stara się uciec przed rodziną i przeznaczeniem. Cuchulainn jest rozbity po stracie ukochanej Uzdrowicielki. Obwinia się, bo miał przeczucie, a je zignorował, jak większość sygnałów pochodzących ze świata duchów. Podobnie jak Łowczyni stara się uciec od swego daru. Oboje muszą się zmierzyć ze swym przeznaczeniem, dojrzeć, pomóc sobie, co będzie możliwe dopiero, gdy zaakceptują dary bogini.
Cast w interesujący sposób przedstawiła nowy lud, ich wierzenia, podejście do świata. Zderzenie oczekiwań z rzeczywistością. Książki pisane tylko przez nią - bez córki - zdecydowanie bardziej mi się podobają (choćby seria "Wezwanie Bogini" ). Dobrze buduje napięcie między bohaterami, opisuje łączące ich uczucia, obawy, nieporozumienia. Ciekawy jest pomysł ze snem i jego wykorzystaniem. Nawet jeżeli spodziewamy się takiego, a nie innego zakończenia, to książkę czyta się dobrze, bo sam proces prowadzący do przewidywanego rozwiązania jest ciekawy i często odmienny od naszych przypuszczeń.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Mira.

 Dziękuję również za życzenia świąteczne i upominek :)

piątek, 3 czerwca 2011

Z ciemnością jej do twarzy - Kelly Keaton

Kelly Keaton, Z ciemnością jej do twarzy,
przeł. Anna Gralak,
Znak Emotikon, Kraków 2011,
261 s.

Wczoraj książka do mnie dotarła i tego samego dnia ją skończyłam czytać. Wciągnął mnie świat wykreowany przez Kelly Keaton. Szczególnie Nowy Orlean, który po huraganie został wykupiony od Stanów Zjednoczonych przez 9 rodzin zwanych Novem. Miejsce schronienia dla odmieńców, osób z darem. Miasto, w którym nie trzeba się ukrywać, a wampiry, wiedźmy i postaci mitologiczne żyją obok siebie. Jednocześnie istniejący jakby obok normalnego życia, osoby z zewnątrz, traktują opowieści o jego inności jak mit, przesąd.

Akcja zaczyna się w szpitalu psychiatrycznym, gdy wraz z główną bohaterką Ari próbujemy się dowiedzieć czegoś o jej biologicznej matce.  Znajduje tam list zaadresowany do siebie, a normalność odchodzi w zapomnienie. Od tego momentu wydarzenia nabierają tempa. Kim jest dziewczyna, jaką kryje tajemnicę, czy ciąży nad nią klątwa, czy uda jej się uniknąć losu kobiet ze swojej rodziny?

Szukając odpowiedzi na te pytania spotyka intrygujące i charakterystyczne osoby. Odkrywa nowy, nieznany świat. Oczywiście się zakochuje praktycznie od pierwszego wejrzenia w osobie równie wyjątkowej jak ona.  Razem starają się rozwikłać zagadkę. Niestety moja znajomość mitologii odrobinę popsuła mi niespodziankę, już paranoja matki Ari, potem jej nietypowe włosy i oczy naprowadziły mnie na trop, a odpowiedź poznałam, gdy wkroczyła mitologia grecka. Mimo wszystko książkę bardzo przyjemnie i szybko się czytało. Niektóre rozwiązania zaskakują, wykreowany świat jest odmienny od tych znanych z innych powieści. Najgorsze, że jeszcze nie ma drugiego tomu, a bardzo chętnie poznałabym dalsze losy Ari, Sebastiana, Violet i pozostałych osób.

I tu jako osoba zainteresowana wampirami (również ich starszym, tradycyjnym wersjom, a nie tylko obecnym romantycznym kochankom próbującym uciec przeznaczeniu) muszę wspomnieć o ciekawej koncepcji ich pochodzenia. Nie są odrębnym gatunkiem, a na wczesnym etapie ewolucji oddalili się od człowieka i zaczęli rozwijać inaczej. Są jakby 3 podtypy: zrodzeni z krwi (wampiry czystej krwi, gdy oboje rodziców nimi było), zrodzeni z dnia (połączenie wampira i człowieka) i zrodzeni z mgły (wampir plus inna osoba z nadnaturalnymi możliwościami). Po więcej szczegółów zapraszam do książki.

P.S. Czy Was też hipnotyzuje ta okładka? Mi się wyjątkowo podoba, szczególnie kolorystyka.

czwartek, 2 czerwca 2011

Naznaczona - Cast

"Naznaczona", to pierwszy tom cyklu Dom Nocy. W wersji angielskiej ukazały się już: "Marked", "Betrayed", "Chosen", "Untamed" i "Hunted". Docelowo seria ma liczyć dziewięć części. Przeczytanie tej książki nie zajęło mi wiele czasu, gdyż jest napisana stosunkowo prostym językiem. Zdecydowanie należy do nurtu powieści dla młodzieży. Po pierwsze opisuje losy nastolatki, jej problemy rodzinne i pierwsze miłości, po drugie jest hmmm... jakby to określić by nikogo nie urazić... łatwa?
Teoretycznie jest pomysł, innowacyjne przedstawienie świata wampirów - osoby naznaczone przez Trackera idą do specjalnej szkoły i uczą się jak zostać jednym z nich przechodząc kolejne stopnie wtajemniczenia. Przygotowują się do Przemiany, towarzyszy temu ciągła obawa czy aby ją przetrwają? Dodatkowym stresem jest widok kolegów z klasy, którym się to nie udało.
Odrobinę przypomina mi książki o Harrym Potterze. Zoey Redbird jest wyjątkowa - jej znak się wypełnia już na początku szkoły, przez co jest inna, większość uczniów się jej przygląda, pokazuje (podobnie jak znak Harry'ego). W jej rodzinnym domu nie układa się najlepiej, głównie za sprawą "ojciacha". Na szczęście może się zwrócić o pomoc do babci - Indianki. W szkole trafia na arogancką grupę Cór Nocy dowodzoną przez Afrodytę (skojarzenie z Malfoyem), ale i na przyjaciół. Szkoła mieści się w specjalnym budynku z internatem, salą jadalną, jest wyjątkowy.
Dzieją się dziwne rzeczy, ale tylko ona je zauważa (może Afrodyta ma wizję, która ich dotyczy?). Podejmuje się przywództwa, ponieważ ma niezbędną do tego moc, przejawia umiejętności, których jeszcze nie powinna posiadać itp., itd. Jest lojalna wobec przyjaciół, przejmuje władzę nie dla siebie, a jedynie by coś zmienić na lepsze, chronić słabszych.
Jeżeli chodzi o cechy wampirów "oczywiście" - czosnek to mit ;) Krew piją, ale dopiero po przemianie, choć może ich kusić wcześniej i jej próbują, nie jest natomiast niezbędna do życia - jeszcze. W czasie nauki powinni się ograniczyć do krwi innych uczniów, ludzkiej powinni unikać. Prowadzą nocny tryb życia, ale słońce ich nie zabija. Całkowitą nowością jest natomiast bogini Nyx, cztery żywioły i duchy - przynajmniej dla mnie.
Muszę przyznać, że przyjemnie spędziłam czas, zakończyła się nawet tajemniczo i może przeczytam drugi tom. Wypełniła mi czas, który musiałam przeczekać i nie miałam dużego wyboru w jego zagospodarowaniu. Praktycznie wszystko zależy od czytelnika, w liceum lub pod koniec podstawówki byłabym pewnie pod większym wrażeniem :) Chociaż spotkałam się z pytaniem czy nie jest za odważna dla młodzieży. Zadano mi je w momencie, w którym czytałam o scenie "miłosnej" na korytarzu, więc może odrobinę? Chociaż kto wie co dzisiejsze nastolatki wiedza o tych sprawach?
*****
W księgarniach dostępny jest już drugi tom serii w języku polskim "Zdradzona". I kolejne ;)

Akademia wampirów - Richelle Mead

Richelle Mead, Akademia wampirów,
tłum. Monika Gajdzińska,
Nasza Księgarnia 2010,
336 s.
Tytułowa Akademia Wampirów im. św. Władimira w Montanie, to miejsce, w którym się uczą moroje i dampiry. Są to jednak wampiry odmienne od tych, które znamy. Istnieją trzy rodzaje.
Moroje: ich ślina zawiera substancje uruchamiające wydzielanie endorfin u żywiciela. Żywią się krwią (jest niezbędna), ale mogą jeść też zwykłe pokarmy. Władają magią żywiołów, ale używają jej jedynie w pokojowych celach. Posiadają wyostrzone zmysły, smukłe, wysokie sylwetki. Mogą oglądać słońce, ale w niewielkich ilościach. Normalnie chodzą do kościoła i są śmiertelne, chorują. Wybierają władcę (króla/królową) z 12 rodów.
Dampiry, to dzieci mieszanych par: wampir - człowiek, wampir - dampir. Nie mogą mieć potomstwa między sobą, dlatego m.in. chronią moroje, by móc przetrwać. Są od nich szybsze i silniejsze. Nie żywią się krwią, są odporne na światło słoneczne. W akademii szkolą się na strażników morojów. Są odporne na uroki.
Strzygi - nie przebywają w szkole, są wyrzutkami. Najbardziej przypominają "tradycyjne" wampiry, są bardzo silne i szybkie, żywią się krwią, szczególnie upodobały sobie krew morojów i dampirów. Strzygą można jedynie się stać, zmieniają się w nie wampiry i dampiry, które wyssały z ofiary całą krew powodując jej śmierć lub poprzez wypicie krwi strzygi. Podczas przemiany zyskują nieśmiertelność, ale za cenę magii. Zabić je można na trzy sposoby: srebrnym kołkiem przepełnionym magią 4 żywiołów wbitym w serce, poprzez ścięcie głowy lub spalenie, boją się światła
W stworzonym przez Mead świecie żyją również inne magiczne stworzenia, np. inteligentne para-psy. W akademii przebywa również, grupa żywicieli - ludzi, którzy dobrowolnie oddają krew morojom. Istnieją zasady, że wampir nie powinien pić z innego, szczególnie w trakcie stosunku, podobnie z dampira.
Książkę czyta się przyjemnie i szybko, podobnie jak "Melancholię sukuba", czy "Naznaczoną". Można ją zaliczyć do paranormal romance, powieści obyczajowej dla młodzieży połączonej z lekką sensacją. Opisuje losy dwóch przyjaciółek: Wasylisy (Lissy) Drogomir, morojki, ostatniej przedstawicielki rodu królewskiego, i Rosemarie (Rose) Hathaway, nowicjuszki, dampirki, która szkoli się na strażnika. Poznajemy je, gdy ukrywają się w ludzkiej szkole, zostają odnalezione przez grupę strażników i wracają do akademii. Okazuje się, że łączy je specyficzna, telepatyczna więź. Rose odbiera uczucia Lissy, może w nią wniknąć i widzieć jej oczami. Oczywiście jest to coś niespotykanego, o takiej więzi opowiadają jedynie legendy. Dlaczego dziewczyny uciekły? Jak wyjątkowa jest ta więź i dlaczego/jak powstała? Jakim żywiołem włada Lissa i co ją łączy ze świętym Władimirem, patronem szkoły? Czy uda jej się ukryć swoje uzdrowicielskie zdolności? Kto kryje się za nieprzyjemnościami, które ją spotykają? Czy uda im się wyjść cało z niebezpieczeństwa? Czy wyda się, że Rose karmiła Lissy własną krwią, czy zniszczy to jej reputację? Komu można ufać? Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem? Do tego masa intryg, młodzieńczych uczuć i zauroczeń, typowe problemy uczących się nastolatek: wredna dyrektorka, zazdrosna koleżanka, walka o wpływy w szkole.
Całość poznajemy z perspektywy Rose, odważnej, pełnej poświęcenia nowicjuszki, która stara się nadrobić zaległości w treningu i zostać strażniczką rozważnej Lissy. Pomaga jej w tym strażnik i mentor, ale czy tylko? - Dimitri Bielikow. Wydaje mi się, że w większości książek, które ostatnio się ukazały bohaterowie są sierotami lub mają złe relacje z rodzicami [Harry Potter, Zoey Redbird, Isabella Swan, Ellena z Pamiętników itd.]. Podobnie jest w tej, Lissa straciła rodziców i brata w wypadku samochodowym, cudem ocalała z Rose, dampirka ma złe, a właściwe znikome stosunki z matką, która przekłada obowiązek ochrony moroja nad opiekę nad nią i od razu oddała ją do akademii. Właściwie nie miała zbyt dużego wyboru, mogła zrezygnować z funkcji strażniczki i opiekować się córką w jednej z komun dla dampirek, które jednak nie cieszą się dobrą opinią, gdyż część z nich uzależniła się od oddawania krwi i co gorsze, pozwalają na to w trakcie stosunku. Ojca nie zna, wie jedynie, że był morojem tureckiego pochodzenia.
Plusem książki są charakterystyczne postaci drugoplanowe. Niepozorna Nathalie, wredna Mia, przyjacielski flirciarz, pragnący przygód Mason, tajemniczy Christopher z zniesławionej rodziny, obiekt westchnień wielu dampirek Jessy, chory Wiktor Daszkow, nauczyciele, matka Rose, oczywiście Dimitri.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...