Książka odrobinę przypomina mi "Tożsamość Bourne'a", albo powieści o spiskowej teorii dziejów, tajnych organizacjach. Główną część poprzedza krótki opis tragedii rodzinnej, chwili wyjętej z życia. Nic nie wiemy o jej bohaterach.
Akcja rozpoczyna się w Norwegii, jednak wraz z postępem przenosi się na różne kontynenty. Nathan Falh budzi się ze śpiączki pozbawiony wspomnień dotyczących swojego życia. Dowiaduje się jedynie, że trafił do szpitala w wyniku tajemniczego wypadku, gdy pracował jako nurek. Ktoś próbuje go zabić. Dlaczego? Z czasem odkrywa u siebie umiejętności walki wręcz, znajomość broni palnej. Kim jest?
Akcja rozpoczyna się w Norwegii, jednak wraz z postępem przenosi się na różne kontynenty. Nathan Falh budzi się ze śpiączki pozbawiony wspomnień dotyczących swojego życia. Dowiaduje się jedynie, że trafił do szpitala w wyniku tajemniczego wypadku, gdy pracował jako nurek. Ktoś próbuje go zabić. Dlaczego? Z czasem odkrywa u siebie umiejętności walki wręcz, znajomość broni palnej. Kim jest?
Pierwsze kroki kieruje do swojego mieszkania w Paryżu. Znajduje w nim jedynie puste ściany, materac i wiadomość od kryptologa z Włoch, który bada dla niego stary rękopis autorstwa Eliasa. Wyrusza tym tropem, ale kolejne ślady stawiają jedynie więcej pytań, zaś opisane w manuskrypcie makabryczne zdarzenia zaczynają się pokrywać z tymi, które przeżywa.
