Tyt. oryg.: The Butler Did It
tłum. Anna Pietraszewska
Harlequin 2010, 394 s.
seria "Powieść Historyczna"
Książka Kasey Michaels jest zaskakująca. Z pewnością nie jest to typowy romans. Za dużo w nim akcji, intryg, przekrętów i pobocznych - a może równoprawnych - wątków miłosnych, sekretnych, "przedsiębiorczych". Już sam początek odbiega od konwencji. Autorka przedstawiła w nim w lekko ironiczny sposób bohaterów dramatu, a jest to towarzystwo wyborowe.
Na kartach powieści spotkamy zaradnego kamerdynera, który pod nieobecność markiza podnajmuje jego dom, oczywiście bez wiedzy i zgody właściciela. To początek wiekszości nieporozumień i problemów, ale nie tylko to, bo sam dobór gości nie mógł być trafniejszy i bardziej zabawny:) Aloysius Thornley zdecydowanie zasłużył na miejsce na okładce. Reszta służby nie jest gorsza: młody lokaj, mający głowę do przekrętów i młodych pokojówek; wspomniana pokojówka z obfitym biustem i mniejszym rozumem (jako matka karmiąca głośno się sprzeciwiam takim stereotypom ;); gospodyni z pomysłem na biznes. Do tego była szwaczka, która namiesza przez swe źle umiejscowione uczucie. Asystent korzystający z naiwności pracodawcy. Dawny wróg.

